O mnie
Nazywam się Anna Fabian i od prawie dziesięciu lat uczę języka angielskiego. Na co dzień pracuję z dorosłymi, pomagając im przełamać barierę w mówieniu i zacząć komunikować się swobodnie w języku angielskim.
W nauczaniu stawiam przede wszystkim na tworzenie bezpiecznej atmosfery, w której każdy może się rozwijać i czuć swobodnie. To dla mnie absolutna podstawa. Nauczyciel powinien być empatyczny i wyrozumiały, umieć motywować, a jednocześnie korygować błędy i pokazywać, jak można zrobić lepiej.
Każdy uczeń jest inny – inaczej myśli i w inny sposób przyswaja wiedzę, dlatego warto spojrzeć na naukę języka w szerszej perspektywie. Trudności rzadko mają jedno źródło – częściej wynikają z kilku powiązanych elementów, które trzeba umieć rozpoznać i zrozumieć. Moim zadaniem jest więc wspierać uczniów w tym, żeby mogli wykorzystywać swoje mocne strony, lepiej radzić sobie z trudnościami i uczyć się w sposób, który naprawdę działa.

A skąd wzięło się moje podejście?
Miałam okazję mieszkać w Wielkiej Brytanii, gdzie na co dzień pracowałam z native speakerami i uczyłam się naturalnej komunikacji w języku angielskim. Szybko zrozumiałam, że samo przebywanie w takim środowisku nie wystarczy, żeby mówić tak jak oni. W moim przypadku był to świadomy proces obejmujący pracę z nauczycielami, naukę w domu, obserwowanie języka i korygowanie własnych błędów.
Doświadczenia z Wielkiej Brytanii stały się podstawą mojego późniejszego podejścia w pracy nauczyciela – zarówno w szkołach językowych, jak i indywidualnie. Płynne posługiwanie się językiem nie zależy wyłącznie od samego języka – wymaga zestawu różnych umiejętności, które razem tworzą solidną podstawę do skutecznej nauki i komunikacji.

Czy wiesz, że…?
Moja historia
Każda historia gdzieś się zaczyna. Moja zaczęła się zupełnie zwyczajnie – szkoła, pierwsze zajęcia, nowi nauczyciele, podręczniki, zeszyty i zadania do zrobienia. Jednak jak to z historiami bywa, zwyczajność nigdy nie trwa zbyt długo…
Dawno temu, za górami, za lasami, mieszkała mała dziewczynka o imieniu Ania. Bardzo nie lubiła chodzić do szkoły, bo szkoła kojarzyła jej się z wielogodzinnym siedzeniem w ławce i bardzo nudnymi zajęciami. Wolała spędzać czas w domu, tańcząc, śpiewając i malując albo na zewnątrz, w ogrodzie i w parku, chodząc po trzepakach i po drzewach.
Najgorszym przedmiotem w szkole był dla Ani język niemiecki, którego nie cierpiała. Języka angielskiego też nie lubiła, choć zaczęła się go uczyć dużo później. Tylko język polski i plastyka wydawały się w porządku. Duża część rodziny Ani to byli nauczyciele i nie rozumieli, dlaczego nie lubiła chodzić do szkoły. Jeszcze w liceum mama małej Ani zapisała ją na lekcje języka angielskiego do pana Pawła. I szybko okazało się, że język polski i plastyka nie były jedynymi przedmiotami, które lubiła.
Angielski, który wydawał się początkowo straszny, okazał się genialną przygodą. Wtedy przez głowę małej Ani przeszła pewna myśl, że to w sumie fajna praca – uczyć angielskiego i pomagać innym. Ale nie! Uczenie! To nie może być! Przecież bycie nauczycielem nie może być dla niej! I tak mała Ania postanowiła, że choć nie wie, kim chce zostać, na pewno nie zostanie nauczycielką.
Ta historia mogłaby się tak właśnie zakończyć. Z wielkiej niechęci do szkoły i zawodu nauczyciela zostałabym lekarzem albo prawnikiem. Moje życie miało jednak dla mnie zupełnie inny plan. Jaki? Trudno w kilku zdaniach opisać wszystko, co się później wydarzyło. Studia, wyjazd do Wielkiej Brytanii, zderzenie z żywym językiem, praca nauczyciela w Hiszpanii, nowe doświadczenia…
Zamiast rozwijać tę historię tutaj, zostawiam Ci coś innego – chmurę moich skojarzeń, doświadczeń i momentów, które krok po kroku doprowadziły mnie do miejsca, w którym jestem dzisiaj. To właśnie one sprawiły, że pokochałam naukę języków – nie tylko języka angielskiego, ale też innych – i przede wszystkim pokochałam bycie nauczycielem.
Jeśli chcesz natomiast poznać całą moją historię (do czego Cię zachęcam), zapraszam Cię na mój blog.
Ale dlaczego angielski…?
Chciałabym powiedzieć, że wybrałam język angielski, ale tak naprawdę to on wybrał mnie. Był obecny w moim życiu na każdym etapie. Dzięki niemu mogłam robić to, co kocham: poznawać nowych ludzi, podróżować, pracować i uczyć się nowych rzeczy. Z czasem stał się czymś naturalnym i nieodłącznym w mojej codzienności.
Moja historia nie jest wyjątkowa. Czy tego chcemy, czy nie, angielski prędzej czy później stanie się częścią naszego życia. Bez wątpienia jest ważny i warto się go uczyć. Powodów można wymieniać wiele, ale to najważniejsze z nich:
- Możemy porozumiewać się z ludźmi na całym świecie.
- Poszerzamy swoje horyzonty oraz łatwiej komunikujemy się, podróżując.
- Nauka angielskiego jest gwarancją zarówno rozwoju zawodowego, jak i finansowego.
- Brak znajomości angielskiego ogranicza nasz dostęp do informacji i edukacji.
- Znajomość angielskiego poprawia naszą pracę mózgu, ćwiczy pamięć oraz uczy wyobraźni.
Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, zdaję sobie sprawę z tego, jakie mam szczęście, że znam język angielski tak dobrze. Przeszłam drogę nauki angielskiego od początku do momentu, w którym mogę swobodnie się nim posługiwać.
Dlatego teraz kolej na Ciebie – jeśli chcesz zacząć używać angielskiego w praktyce, jesteś w dobrym miejscu.
Ze mną możesz…

Jak mogę Ci pomóc?
Znajdź szybko to, czego potrzebujesz.